Ludzie się patrzą czyli o tym, jak bardzo inność jest trudna.

19496404_10207209603037287_1821241918_o

Ludzie na mnie patrzą :/ Od kiedy pamiętam, tak było.  Nie chwaląc się jakoś szczególnie, (w końcu skromność to moje drugie imię) byłam zdolnym dzieckiem, takim wiecie… pokazowym! Znałam nazwy dinozaurów, mnożyłam pisemnie w wieku siedmiu lat i notorycznie siedziałam z nosem w leksykonach i encyklopediach. Byłam pierwszą wnuczką dobrze wykształconych dziadków, grałam w państw/…
Czytaj dalej

nieporadnik autystyczny

No i boom!! Jest diagnoza,  mamy autyzm!  Świat się wali. Serce pęka, łzy, czarna dziura pochłania każdą chwile szczęścia. Patrzysz na swoje dziecko i nie wiesz nic… same tylko objawy i symptomy…. Chcesz tylko obudzić się z tego strasznego snu i iść dalej, albo zaczynasz czekać, aż „ono się z tego wyleczy”. W sumie do…
Czytaj dalej

przeprawy :(

Wczoraj byłam z Młodym, Jagodelką i jej przyjaciółka Lilianką na wypadzie do galerii handlowej. Połaziliśmy po sklepach, zrobiłam zakupy- milion różowo-puszystych ubranek  dla naszych chrześnic, dzieciaki były w bawialni. Mały urwis świetnie się czuł, nie panikował, hałas go nie męczył, turlał się w kulkach, wspinał, zjeżdżał na ślizgawkach. Standardowo od pani w Bawialni usłyszałam (…
Czytaj dalej

Wkurzyłam się !!!!

prodeste plakat

Z cyklu ludzie listy piszą a gazety mają to w dupie !!!   Będzie krótko i treściwie :/   Nasza niemal rodzima gazeta http://www.gazetalubuska.pl/przystanek-woodstock/a/woodstock-2017-wzruszajace-rozmowy-o-autyzmie-w-asp,12338220/ uraczyła swych czytelników artykułem o wzruszających rozmowach o autyzmie.   No i co?? No i czego ja chcę? Co się czepiam? Czy nie o to mi chodzi? Czyż to nie jest…
Czytaj dalej

Wielkie sukcesy mojego małego faceta.

stan w namiocie

Od urodzenia Stan traktuje mnie jak integralną część siebie  czyli trzecią- najsilniejsza rękę czy naturalny podnośnik siłowy względnie rozdrabniacz pokarmów lub dyspozer do napojów vel otwieracz do butelek. Niby nic dziwnego, niby charakterystyczne dla dzieci z autyzmem, niby się już przyzwyczaiłam i drobnymi ,malusieńkimi kroczkami próbuję jakoś odcinać tą „A” pępowinę, na rzecz  samodzielności syneczka…
Czytaj dalej

Bardzo niedoskonała mama na „wakacjach”

20160917_122637

Jesteśmy nad morzem, leje jak z cebra i temperatura  też mało dziś  wakacyjna.  Za nami kolejna bardzo słaba noc i moje olśnienie nad ranem. Pamiętam „hurra optymizm” gdy zaczynałam pisać bloga, pamiętam pierwsze wizyty na grupach dla rodziców i zimne prysznice, gdy czytałam straszne historie innych ludzi i ich przejść z autyzmem. Pamiętam pierwsze dni…
Czytaj dalej

Zieleńsza trawa nad morzem… slow life expert

  Od kilku lat udaje nam się wyjeżdżać latem nad morze. Nikt nie zrozumie skąd moja teściowa bierze pokłady tej cierpliwości, gdy zwalamy się na 2 lub 3 tygodnie do jej małego domeczku jak z bajki z nasza czwórką dzieci. Jest Mania moja chrześnica- mała baletnica o urodzie ogrodowej wróżki, jest Jagodella, która przez te…
Czytaj dalej

popłakane….

_DSC1149

Taki obrazek dostałam wczoraj od mojej zapłakanej córki. Na drugiej stronie tego pogniecionego papieru był portret przygotowywany dla babci  :(    uh…. słabo to wyglądało…. Nawet, gdy stawiasz regularnie świat na głowie wszystkiego nie ogarniesz. Nie wyprzedzisz wszystkich demolujących ruchów twojego dziecka, nie uchronisz przed bolesnymi błędami, pomylenia mięty z pokrzywą. Nie można też popadać…
Czytaj dalej

Autyzm bez przemocy…kilka słów o ważnej konferencji i o tym co mi w głowie zostawiła.

pobrane

Byłam w życiu na kilku konferencjach. Jeździłam na nie z wielkimi oczekiwaniami…. efekty były różne. Widziałam kilku niezłych prowadzących, widziałam  doskonałych mówców, widziałam fantastycznie przygotowanych prelegentów…. Byłam czasem pod wrażeniem, a czasem desperacko rozczarowana organizacją… bo to są konferencje… czynnik ludzki skumulowany w sali wykładowej daje czasem niespodziewane efekty. Ostatnio byłam na Międzynarodowej  Konferencji Autyzm…
Czytaj dalej